– Nie. To porządni ludzie. Dajcie im spokój. Umowa była legalna. Dopilnuję zmiany

zarabianiem na życie nie dostrzegł, jak bardzo były
musi jej wystarczyć.
- Bardzo dobrze wiesz, co się stało.
na jej kark i wsunął we włosy. Złacisnął palce i odciągnął jej
– Wynajmij kogoś. Przecież możemy sobie na to pozwolić.
W porównaniu z nim dom Jacka wydawał się pałacem.
że to poważna sprawa.
- Malindo?
Poczuła, że coś się z niej wylewa, i upadła na podłogę. Dopiero po
imiona, fakty i opinie. Najpierw dokonasz wstępnego wyboru, a potem
-A na czym one polegają?
Szybko odwróciła głowę w bok. ,,Żałosna’’, przypomniała sobie
– Wszystko już jej się znudziło. Jeśli nie pozwolimy jej trochę odpocząć,
– Przepraszam, nie powinnam ci tego mówić. Pomyślałam tylko,


Dlaczego? Dlaczego ja? Zastanawiała się.

moich obowiązków. - Podniosła wzrok, ale tylko do
Podeszła do stołu tak roztrzęsiona, że musiała rzeczywiście wyglądać
zapach tytoniowego dymu. Przeszył ją dreszcz paniki, ale zaraz

pojemne płuca.

w ogrodzie. Kiedy kundel pił, zachlapywał całą podłogę. Jeśli o nią chodzi, nie potrzebowali
ogrodniczych. Przepuścił dupka w czarnym bmw. Samochód mignął obok niego.
– Co za durnie kupują te bzdury związane z wudu?

– Tęsknisz za nimi?

Dziecko... W tej chwili rośnie w niej życie.
– Nadgodziny? Znowu? – Wyczuł jej irytację. Miał tylko nadzieję, że pozostali jej nie
Hayes podniósł głowę znad czarki parującej herbaty. Nawet się nie uśmiechnął, skinął